Dwa miesiące temu przygarnąłem pieska ze schroniska - powiedzieli mi tam, że to mieszanka amstafa. Teraz, kiedy pies ma cztery miesiące, widać po nim ewidentnie, że jest to Pit Bull Red Nose bez naleciałości innych ras. Zaczął się problem ze wspólnotą mieszkaniową, w której mam nieprzyjemność mieszkać. Adopcja kota ze schroniska FORUM BAZA ADRESÓW Gryfonik brukselski świetnie sprawdzi się jako pierwszy pies. Ze względu na niewielkie rozmiary można go Zacznij od komendy "zostań". Pies jest młody, ma sporo energii ale Ty nie zapewniasz mu jej zużycia więc się nie dziw, że niszczy wszystko. Naucz go zabawy kontrolowanej, możesz go nauczyć aportu czy tropienia, w domu np kongodaj mu jakieś zajęcie. SleepingSun. Posty: 3518. 07 grudnia 2011, 13:09. Aby adopcja psa zakończyła się sukcesem, ważną rzeczą jest zapewnienie zwierzakowi bezpieczeństwa. Zacznijmy od tego, że adopcja wiąże się ze znalezieniem miejsca dla nowego członka rodziny. Oznacza to, że musisz wyznaczyć konkretny kącik dla swojego pupila, w którym będzie mógł spać, jeść, bawić się itd. Najnowszy rekord Guinessa dla najstarszego psa świata został ustanowiony 16 marca 20022 roku, kiedy TobyKeith miał oficjalnie 21 lat i 66 dni. Gisela Shore, zaopiekowała się psem, kiedy miał zaledwie kilka miesięcy. Do Tobiego uśmiechnęło się wtedy szczęście, bo był psem ze schroniska, którego życie mogło potoczyć się Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Mińsk Mazowiecki Postów: 49 Cześć! Chciałabym wziąć psa ze schroniska. Nie zależy mi na tym, żeby był szczeniakiem, ważne żeby dobrze nam się razem żyło. Wiem, że niektóre psy przeżyły sporo i boje się, że nie poradzę sobie z wychowaniem takiego psiaka. Oglądam pieski - istnieje duże prawdopodobieństwo, że konto tego użytkownika zostało założone po to aby wklejać reklamy, linki sponsorowane, prowadzić marketing szeptany lub inne działania wykorzystujące nasz portal do promocji innych stron. Z tego powodu w tej wiadomości linki zamieniliśmy na takie, które kierują do stron prowadzących akcje charytatywne. i nie wiem którego wybrać, wszystkie są super. Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z psami ze schroniska? Mińsk Mazowiecki Postów: 47309 wszystko zależy od naszych oczekiwań i warunków jakie możemy zapewnić podopiecznemu warto porozmawiać z dotychczasowymi opiekunami psiaka i poczytać trochę na różnych forach ważne żeby stworzenie było zdrowe ponieważ leczenie jest dość kosztowne, wszystkie moje zwierzaki były wzięte ze schroniska i jak do tej pory się nie zawiodłem, powodzenia Postów: 2 Kiedyś wziąłęm pieska ze schroniska, byl to 2 letni owczarek niemiecki. Piesek bardzo sie z Nami zżył i do Nas przywiązał, natomiast zawsze jak tylko zobaczył uchyloną bramę to za nią uciekał, tak jakby szukał swojego peirwszego domu, po chwili wracał, ale jednak było to dość problematyczne. Karolina Postów: 1 mam dwa pieski ze schroniska znaleźliśmy na mińskiej stronie w ogłoszeniu od pani Irenka prowadzi schronisko koło Radomia. jesteśmy bardzo zadowoleni pieski Mińsk Mazowiecki Postów: 103 Obecnie mam u siebie dwa adoptowane psiaki z Celestynowa, jestem od 8 lat, drugi od kilku dni. Najpierw wypełnia się przedadopcyjną ankietę, potem można się rozeznawać w adopcji poprzez kontakt z wolontariuszem czy pracownikiem. Mają i szczenięta i starsze psy. Wszystkie są kastrowane/sterylizowane. Na wyjazd do nowego domu płaci się 100 zł na rzecz schroniska, ale pies jest po zabiegu, zaszczepiony podstawowo (wścieklizna, parwowiroza itp.), odrobaczony, wyprawka w postaci paczki karm mokrej i suchej. Przed odjazdem weterynarz jeszcze raz ocenia stan psiaka i jazda do nowego domku. Schronisko się super zmieniło, ludzie mili, psy zadbane i każdy jeśli szczerze jest gotów na adopcję polecam, zwłaszcza, że blisko Mińska. Postów: 154 Mam już drugiego psa ze schroniska. Drugiego z Celestynowa. Są tak wdzięczne łapią każdy mój ruch tak jak by chciały się odwdzięczyć za wzięcie ich ze schroniska. Jeżeli pies to tylko ze schroniska i mieszaniec. Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu. Masz go od maja , prawda ? Dwa miesiące to za mało aby się już poddawać , za mało aby dobrze poznać psa , za mało dla psa aby wrosnąć w rodzinę i poczuć się w niej pewnie . Być może za wczas wrzuciłaś go na " głębokie wody " czyli poszłaś z nim na szkolenie . Jeśli potrafisz ( a z Twoich postów wynika , że tak ) go sama szkolić to po prostu go ucz nadal , bo tylko taka praca powoduje umocnienie więzi z psem . Aby potrafił koncentrować się tylko na Tobie w każdych warunkach ( czyli np. na szkoleniu grupowym ) musi mieć do Ciebie bezwzględne zaufanie i widzieć w Tobie prawdziwego przewodnika . Nic na siłę , szybko , tu trzeba robic wszystko małymi kroczkami . Jeśli pies nie ostrzega przed atakiem ( czyli warczy ) to być może był za to kiedyś karany . Dlatego atakuje niby bez ostrzeżenia - niby , bo on ostrzega tylko bardzo subtelnie i Ty musisz nauczyć się odgadywać jego zamiary . Moje ukochane jużaki dają właśnie bardzo słabe i niewyraźne znaki - właściciel aby dobrze mu się żyło z takim psem pod jednym dachem musi nauczyć się je odczytywać . To lekkie zesztywnienie np. , niezbyt nachalne wpatrywanie się , lekki truchcik a raczej " spacerek" w kierunku upatrzonej ofiary . Pies o takim jak Twój charakterze musi mieć czas i miejsce na spokojne wycofanie się , możliwość uniknięcia potrzeby ataku . Jeśli nie ma takiego miejsca to będzie szukał pomocy u Ciebie i atakował każdego , kto spróbuje się do Ciebie zbliżyć . Nałożenie kagańca powoduje panikę , bo tym samym pozbawia psa możliwości jedynej obrony jaką zna czyli użycia zębów . Mam sukę , też adoptowaną przed laty , która do dziś kagańca nie zaakceptowała i każdy model potrafi zdjąć w ciągu paru sekund . Przebywanie w pomieszczeniu w obecności obcych osób powoduje u niej panikę , która objawia się agresją - natomiast świetnie funkcjonuje na zewnątrz , ma swój kojec ( najczęściej otwarty ) i swoją budę , w której może się bezpiecznie schować i tym samym nie musi konfrontować się z osobą , której się boi. Bez problemu natomiast wychodzimy na dalekie spacery , często w grupie , nigdy nikogo nie zaatakowała , na otwartej przestrzeni czuje się dobrze i komfortowo , wie , że ma na tyle miejsca aby trzymać się od obcych na bezpieczną dla niej odległość . Kiedyś miałam psa , też schroniskowego , z łatką "agresywny" i faktycznie sprawiał takie wrażenie . Dwa razy zwrócony z adopcji prawie natychmiast ( uderzył zębami ) , trzecią osobę capnął jeszcze zanim zdążyła z nim wyjść ze schroniska po podpisaniu umowy . U mnie przez pierwsze pół roku nie potrafiłam z nim nawiązać kontaktu , ja sobie , pies sobie . Na każdy przymus reagował zębami , jednak mnie nigdy nie ugryzł a jedynie straszył . Wyjście na spacer to był koszmar bo najpierw trzeba go było złapać i zapiąć smycz , nie chodzi o to aby się bał smyczy ale o to , że po prostu uważał za punk honoru , że to on decyduje kiedy ten moment nastąpi . Kiedy po pół roku ręce mi już opadły i doszłam do wniosku , że z tym psem nic nie da się zrobić i zostanie tylko takim podwórkowym szczekaczem - pies zaczął się zmieniać . Po roku był już wspaniałym towarzyszem , posłusznym , znającym podstawowe komendy i uwielbiającym współpracę z człowiekiem :lol: Nie pisz , że masz pecha , może po prostu lubisz określony typ charakteru psa i taki pies własnie trafił pod Twoją opiekę . Przed Wami wiele miesięcy pracy , umacniania więzi , poznawania się i "uczenia " siebie . Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 9 czerwca 2014, 18:09 Czy ktoś z Was przygarnął może zwierzaka ze schroniska lub wie coś na temat tego jak to dokładnie wygląda? Interesuje mnie wszystko od momentu wizyty w schronisku po czas, kiedy psiak się już zadomowi. To jest na przykład:- Czy potrzebne są jakieś dokumenty własne przy adopcji zwierzaka?- Czy są jakieś kryteria, które trzeba spełnić żeby dostać zwierze ze schroniska?- Czy pracownicy schroniska przyjeżdżają na kontrolę, by sprawdzić jak psiak jest traktowany? (takie coś mi się o uszy obiło......)Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Dołączył: 2007-11-08 Miasto: B Liczba postów: 11276 9 czerwca 2014, 18:12 Czy ktoś z Was przygarnął może zwierzaka ze schroniska lub wie coś na temat tego jak to dokładnie wygląda? Interesuje mnie wszystko od momentu wizyty w schronisku po czas, kiedy psiak się już zadomowi. To jest na przykład:- Czy potrzebne są jakieś dokumenty własne przy adopcji zwierzaka?- Czy są jakieś kryteria, które trzeba spełnić żeby dostać zwierze ze schroniska?- Czy pracownicy schroniska przyjeżdżają na kontrolę, by sprawdzić jak psiak jest traktowany? (takie coś mi się o uszy obiło......)Z góry dziękuję za wszystkie Musisz być pełnoletnia, potrzebujesz dowód osobisty aby podpisać umowę adopcyjną2. Kryteria? Na pewno nikt nie wyda Ci psa na łańcuch3. Tak, zdarza się to. Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 9 czerwca 2014, 18:14 Dziękuję =) Łańcuchów nie uznaję, szykuję mu już posłanie przy łóżku Oddam nawet swojego miśka z dzieciństwa kapuczino 9 czerwca 2014, 18:19 mam psa ze schroniska. poszłam do schroniska, pan kazał przejść sie po klatkach i wybrac psa. potem inny pan sprzątający tam wydał mi tego psa(musiałam mieć swoja smycz i obrożę), poszłam z tym psem do tego pierwszego pana, ona dał mi papiery do podpisania, zapłaciłam 30zł i już. OD dwóch lat nikt nie był na kontroli Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 9 czerwca 2014, 18:26 kapuczino napisał(a):mam psa ze schroniska. poszłam do schroniska, pan kazał przejść sie po klatkach i wybrac psa. potem inny pan sprzątający tam wydał mi tego psa(musiałam mieć swoja smycz i obrożę), poszłam z tym psem do tego pierwszego pana, ona dał mi papiery do podpisania, zapłaciłam 30zł i już. OD dwóch lat nikt nie był na kontroliPo jakim czasie pies się zadomowił? Czy miałaś z nim jakieś problemy na początku? Dołączył: 2011-07-29 Miasto: Gdzieś Tam Liczba postów: 481 9 czerwca 2014, 18:38 Ja też mam psiaka ze schroniska - kochaną suczkę. Zadomowiła się dość szybko, ale ciągle nie lubi zostawać sama. Potem chodzi za mną krok w krok... Dołączył: 2014-02-12 Miasto: Wrocław Liczba postów: 209 9 czerwca 2014, 18:42 Czy ktoś z Was przygarnął może zwierzaka ze schroniska lub wie coś na temat tego jak to dokładnie wygląda? Interesuje mnie wszystko od momentu wizyty w schronisku po czas, kiedy psiak się już zadomowi. To jest na przykład:Czy potrzebne są jakieś dokumenty własne przy adopcji zwierzaka? Dowód osobisty. Czy są jakieś kryteria, które trzeba spełnić żeby dostać zwierze ze schroniska? Musisz być pełnoletnia. Pytali się czy mieszkanie czy dom, czy ogród będą miały, czy w domu będą czy na dworze....Czy pracownicy schroniska przyjeżdżają na kontrolę, by sprawdzić jak psiak jest traktowany? (takie coś mi się o uszy obiło......) Adoptowałam ok 4 lata temu i do tej pory nie przyjechali mnie sprawdzić :)Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Życzę brałam dwa szczeniaki, 3 miesiace i 5 wystraszone, Oba chore, miały biegunkę, suczkę dodatkowo Dwa trudne charaktery, wylęknione, suczka popuszczała mocz w trudnych sytuacjach (ogólnie na każde moje spojrzenie tak reagowała, czy jak brałam coś do ręki, np ręcznik papierowy), lęki separacyjne, przez pierwsze dwa lata naniszczyły sporo (drzwi, schody - dywaniki, posłanka, miski, poręcze - mimo, że miały zabawki i były codziennie na długich spacerach...) Dołączył: 2011-11-25 Miasto: Poznań Liczba postów: 302 9 czerwca 2014, 18:44 Moja koleżanka ma psa ze schroniska i wyglądało to mniej więcej tak jak dziewczyny piszą wyżej. Jedyny problem polegał na tym, że psina miała być na dworze (nie na łańcuchu!) ładna buda, piękna duża działka do wybiegania i co? Okazało się, że pies wcześniej był w domu i za nic nie mógł się przyzwyczaić do podwórka, musiała go przygarnąć do domu. Więc zawsze możesz zapytać (da się to w ogóle ustalić?) skąd psiak jest tzn. czy to taki piesek domowy czy podwórkowy? no chyba że weźmiesz jakiegoś bardzo młodego, to go nauczysz. Swoją drogą aż miło przeczytać, że ktoś bierze pieska ze schroniska. Brawo! :) iwi_kiwi Dołączył: 2014-05-15 Miasto: katowice Liczba postów: 195 9 czerwca 2014, 18:52 Widzę, że trudne przejścia za Tobą... Teraz pewnie psinki do serca przyłóż. Niestety biorąc psa ze schroniska trzeba się przygotować na to, że będą z nimi większe problemy niż z kupionymi szczeniakami. To są psiaki po dużych przejściach. Moja koleżanka adoptowała owczarka. Z czasem okazało się, że suczka ma duże problemy z układem trawiennym, przeszła długie i kosztowne leczenie, potrzebuje specjalnej karmy. Co do przyzwyczajania - od razu pokochała swoich opiekunów, nie opuszczała ich na krok. Bała się wsiadać do samochodu, bo on jej się kojarzył ze do załatwiania - dowód osobisty, opłata, własna obroża i smycz. Jeśli piesek będzie transportowany autem - radzę wziąć jakiś stary koc/ręcznik i rozłożyć na siedzeniu. Najlepiej nie myć psa od razu, niech dzień, dwa nosi na sobie jeszcze znany mu zapach, wystarczy, że przeżył dużo stresu odnośnie zmiany miejsca. xxdarc 9 czerwca 2014, 18:53 fajnie jakbym tylko mieszkała chociaż niżej też bym przygarnęła bo mi brak pieska.. po śmierci mojego, ale może kiedyś się uda Forum: Tematy, których nie znalazłam w forum Czy któraś z Was ma pieska wziętego ze schroniska? Niedługo przeprowadzamy się do swojego domku i chcemy mieć kotka i pieska. Z kotem nie ma problemu, ciocia zawsze na wiosnę ma małe stadko 🙂 Zastanawiamy się nad psem. Słyszałam, że takie przygarnięte są bardzo wierne. Nasz synek ma 2 latka i chciałabym aby był to pies, z którym będzie mógł spędzać czas, który nie zrobi mu krzywdy. Lepiej wziąć szczeniaczka i wychowywać go od maleńkości, czy takiego dorosłego psa po przejściach? W sumie to w schronisku też pewnie mają szczeniaczki. I czy za takiego psa coś się płaci w schronisku? Drogie szafowiczki chciała bym się podzielić z wami moim szczęściem i zapytać o radę. Dziś byłam w schronisku odebrać psa mojego chłopaka... ktoś ukradł go spod sklepu i przywiązał na drugim koncu osiedla...;/ ale to już wątek poboczny więc wracając do mojej sprawy będąc dziś w schronisku zakochałam się w suczce rasy amstaff o błękitnej maści... niesamowita zapytałam pana czy suczka przeznaczona jest do adopcji powiedział ze na chwilę obecną czeka na właściciela (procedury) zostawiłam swój numer i po kilu godzinach pan zadzwonił do mnie z informacjami na temat psa i zapytał czy chcę go adoptować oczywiście odpowiedziałam że tak. Mój dziadek nie chciał zgodzic się na psa (jest człowiekiem bardzo stanowczym) jednak udało mi się go namówić. Suczka ma 1,5 roku jak powinnam się wobec niej zachowywać ?? w schronisku była tylko 10 dni jednak nie wiem jak postępować z takim psiakiem nie chce żeby się denerwowała i przeżyła szok. Jest to półtoraroczny piesek więc zastanawiam się jak go wychować ? czy to nie jest za późno ?? Czy któraś z was brała pieska ze schroniska?? może podzielicie się doświadczeniami jakich zachowań psa powinnam się spodziewać ?? Czy będę musiała nadać jej nowe imię czy w schronisku już jakieś otrzymała ?? nic na ten temat nie wiem Zaznaczę że suczka była troszkę wycofana nie próbowała za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagi lecz nie była też strachliwa Proszę was podbijajcie wątek bo zależy mi wielu wypowiedziach ponieważ już jutro odbieram psiaka Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-11-21 19:47 przez kiciakk91. Psy ze schroniska sa bardzo wierne i oddane a 1,5 roku to najlepszy czas zeby go wychowac i chciałam dodać ze mogla byc bita z tego moze wynikac jej zachowanie... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-11-21 19:47 przez werka733. ja mam psa ze schroniska jest bardzo wierny i oddany Po pierwsze musisz przygotować się na to,że pies może mieć swoje zwyczaje i dziwactwa. Psy ze schroniska lub takie po przeżyciach zwykle mają inną psychikę,mogą bez powodu stać się chłopak ma amstaffa ze schroniska i niestety pies jest bardzo humorzasty i jego pies miał za sobą traumatyczne przeżycia z czasów gdy był szczeniakiem ostatnio nawet zdarzyło się że ugryzł ojca mojego chłopaka i to bez powodu. Uważam jednak,że z całą pewnością ten pies będzie Ci wdzięczny i Cię pokocha Wiadomo będziesz go wychowywać jak dorosłego psa,a nie jak szczeniaka. chętnie też się dowiem jak opiekować się takim psiakiem ze schroniska Przede wszystkim po kilku dniach zabierz psa do swojego weta i nie polegaj całkowicie na opinii lekarza ze schroniska. Mój pies trafił do mnie z parwowirozą i gdyby nie dobry wet i leczenie tydzień później byłoby kiepsko. Na początku staraj się poznać psa jak najlepiej, spędzaj z nim dużo czasu i nie szczędź mu pieszczot. Obserwuj czy nie jest wobec Ciebie agresywna, szczerzy zęby itp. Dajcie sobie czas, a na pewno sunia odwdzięczy się wiernością i oddaniem za zabranie jej ze schroniska. Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-11-21 19:55 przez Uapka. dobrze ze sa tacy ludzie ktorzy biora pieski ze schroniska. moj nie byl ze schroniska za to sprzedal mi go menel pod sklepem za 2o zł na wino potrzebowal. maly husky. tak maly ze jeszcze nie powinien byc odebrany od matki ... mial okolo 3 tygodnii menel pewnie go ukradl komus, a ja odkupilam strach pomyslec co by go czekalo z tym zbirem. odnosnie tej razy nie powiem Ci nic bo naprawde nie wiem. ale psy ze schroniska na ogol sa bardzo kochane i wierne. fakt, te z przejsciami nie latwo ufaja nowym ludziom. ale mam nadzieje ze wszysko bedzie okay. Hmm.. Wzięłam za schroniska dokładnie półtorarocznego dobermana, który był tam od trzech tygodni. Byłam uprzedzona do tej rasy, a piesek to anioł ! Pilnuje, rzadko szczeka(mam go od miesiąca),bardzo ciągnie na smyczy, bo nie był wychowany, ale mam nadzieje, że da się go "urobić". Pamiętaj, żeby nie wpychać my od razu dużo jedzenia, bo w schronisku jego organizm mógł się rozregulowć, zacznij od kubka suchej karmy 4-5n razy dziennie Powodzenia ~! Masz może jakieś fotki suczki? Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-11-21 20:07 przez kiciakk91. radzę ci zarejestrować się na jakimś forum o amstaffach. tam powinnaś znaleźć wątki o usposobieniu tych psiaków itp. bo wiesz... tu ktoś może ci napisać, ze wziął psa ze schroniska i były problemy. a może to była problemowa rasa, złe geny itp. radzę zasięgnąć rady specjalistów, którzy mają juz jakis czas takie psiaki [btw - wielki props ode mnie za to, ze zdecydowałaś się przygarnąć psa ze schroniska, to wielki gest i mam nadzieje, ze suczka się zaaklimatyzuje i będzie ok ] Gratuluuję Sama miałam psa ze schroniska i był kochany postaraj się być wyrozumiała i zapisz się na tresurę z suczką- tak łatwiej i pod opieką nauczysz ją manier- dla Ciebie bezpieczne gdyż 1,5 roczny pies na pewno ma swoje przyzwyczajenia a dla niego będziesz obca- będzie walczył o dominację, ale nie obawiaj się dając dużo miłości i stosując się do znanych treserom "sztuczek" dasz radę Dokładnie, jeszcze bym dodała tylko, że lepiej nie ryzykuj z przytulankami,że przytulasz twarz do mordki pieska , bo niektóre z nich tego nie lubią i jeszcze Cię dziabnie. Powoli delikatnie podchodź coraz bliżej jeśli się boi i z czasem będziesz wiedziała jak bardzo możesz się zbliżyć do amstaffki istnieje też przeświadczenie, że pieski tej rasy są agresywne, ale to przewaznie dlatego, jeśli są wychowywane w zły sposób i do walki z innymi psami, suczki i tak są łagodniejsze, więc nie ma się raczej czego bać Powodzenia! Ja też mam pieski ze schroniska są wierne, łagodne, świetnie pilnują posesji, aczkolwiek nie gryzą Jedna była na początku bardzo apatyczna i nie dawała się nawet dotknąć, chociaż była szczeniaczkiem, z czasem jednak się oswoiła, powoli i delikatnie bez zamachów ją głaskając(czy głaszcząc) doszliśmy do kompromisu z nią i teraz jest świetnym psiakiem, jest genialna! rozumie co się do niej mówi albo kiedy się o niej mówi, bez używania jej imienia! Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-11-21 20:14 przez lemurowa.

pies ze schroniska forum