Najdłuższe filmy niezależne (87 godz. i 95 godz.) Na początek małe wyjaśnienie. Najdłuższym filmem eksperymentalnym jest obecnie francuska produkcja Cinematon z 1978 roku, prezentująca sylwetki ludzi związanych ze światem sztuki. Mimo że trwa ona 188 godzin, nie przystaje do naszego rankingu – jest to bowiem dzieło niedokończone. Ta wartość wyświetli najdłuższe zdanie w Twoim tekście lub pliku. This value will display the longest sentence in your text or file. Skończ zdanie w ciągu następnych 2 sekund albo zacznij uciekać. Finish the sentence in the next two seconds or start running. opinion on 1. Najdłuższy most na świecie: wiadukt Danyang-Kunshan - 164,8 km. Chiny nie są jedynym krajem, który buduje duże i drogie mosty. Jednak tylko w ChRL zbudowano trzy najdłuższe mosty na świecie nad wodą. Najdłuższym z nich jest wiadukt łączący Szanghaj z Nanjing. Najbogatszy język na świecie jest język angielski – zawiera nie mniej niż 250 tysięcy słów. Prawda to czy nie – jest oczywiście przedmiotem badań i dyskusji. Jakie jest najdłuższe słowo? Według Wikipedii, najdłuższy wyraz na świecie składa się z 189 819 liter. Pełne jego wymówienie zajmuje ponad 3 godziny. Ułoz jak najdluzsze zdanie,w ktorym kazdy nastepny wyraz bedzie sie zaczynalna kolejna litere alfabetu. Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. 360 mln chrześcijan na świecie cierpi z powodu wyznawanej wiary. Aż w 76 państwach sytuacja wyznawców Chrystusa jest trudna lub ekstremalnie trudna. Dane te zawiera Światowy Indeks Prześladowań przygotowany przez międzynarodową organizację Open Doors. „Raport przygotowujemy od 30 lat i miniony rok był najgorszy jeśli chodzi o rozmiar i siłę antychrześcijańskiej przemocy. Jej głównym źródłem jest radykalny islam” – mówi Radiu Watykańskiemu Christian Nani, dyrektor Open Doors Italia. Beata Zajączkowska – Watykan Lista opracowana przez Open Doors obejmuje pięćdziesiąt krajów świata, w których położenie chrześcijan jest ekstremalnie trudne i 26 państw, w których ich sytuacja cały czas się pogarsza. Oznacza to, że wyznawcy Chrystusa cierpią w 40 proc. wszystkich państw świata (ze 194 o pełnym uznaniu międzynarodowym). „W minionym roku za wiarę zabitych zostało 5800 chrześcijan, co oznacza wzrost aż o 23 proc. w porównaniu z wcześniejszym indeksem prześladowań” – podkreśla Christian Nani. Co siódmy chrześcijanin na świecie jest prześladowany, „Co siódmy chrześcijanin na świecie jest prześladowany, a w Afryce co piąty. Jesteśmy świadkami narastania tego zjawiska, które w różny sposób dotyka życia wspólnot chrześcijańskich. Istotnym aspektem jest to, że oprócz wzrostu przemocy, wzrasta również presja, w sensie dyskryminacji i prześladowań, z kilku konkretnych powodów – mówi papieskiej rozgłośni Nani. – Są to endemiczny brak ochrony ze strony rządów, które nie chcą lub nie mogą chronić wspólnot chrześcijańskich z powodów politycznych czy religijnych, co generuje pewnego rodzaju bezkarność prześladowców, która prowadzi do dalszych prześladowań. Rośnie też obojętność polityków na arenie międzynarodowej, a w ramach relacji dyplomatycznych nie zwraca się uwagi na łamanie fundamentalnych praw człowieka, takich jak wolność religijna chrześcijan na świecie.“ Przez 20 lat na czele listy krajów, w których chrześcijanie byli najbardziej prześladowani znajdowała się Korea Północna. Teraz ustąpiła ona miejsca Afganistanowi. Nie oznacza to jednak poprawy sytuacji koreańskich chrześcijan, tylko znaczące pogorszenie losu afgańskich, po przejęciu władzy przez talibów. „Sytuacja w Afganistanie pokazuje, jak bardzo globalny dżihadyzm jest czynnikiem generującym falę antychrześcijańskich prześladowań” – mówi Nani. W Nigerii zginęło aż 4650 chrześcijan „Przejęcie władzy przez talibów jest dolewaniem benzyny do ognia światowego dżihadyzmu. Budzi to ogromny niepokój szczególnie w kontekście Afryki. To właśnie na tym kontynencie jest najwięcej ofiar śmiertelnych, a Nigeria stanowi epicentrum masakr. W tym kraju zginęło aż 4650 chrześcijan – podkreśla dyrektor Open Doors Italia. – Aż siedem krajów Czarnego Lądu znajduje się w pierwszej dziesiątce rankingu Open Doors, wszędzie tam rozwija się radykalny islam. Najbardziej widać to w krajach Sahelu. Codzienność chrześcijan na tym obszarze to realne zagrożenie utraty życia, ale i różne formy nacisku i dyskryminacji. W siłę rośnie też radykalny hinduizm, czego jesteśmy świadkami w Indiach. Od 2014 roku, odkąd w tym kraju są przy władzy nacjonaliści, obserwujemy coraz większe łamanie praw mniejszości, szczególnie chrześcijan, którzy są celem różnych form opresji, dyskryminacji i otwartych ataków. Tak złej sytuacji w Indiach jeszcze nie było, dlatego bacznie obserwujemy ten kraj.“ Światowy Indeks Prześladowań (obejmuje okres od 2020 do 31 września 2021) zwraca też uwagę na zjawisko tzw. „uchodzącego Kościoła”, czyli dziesiątki tysięcy chrześcijan, którzy w obliczu prześladowań muszą opuszczać swe domy. Często, jak np. w Burkina Faso czy Birmie, stają się uchodźcami wewnętrznymi, niejednokrotnie jednak emigrują do sąsiednich krajów, które niekiedy też są na indeksie. Malezyjski gad był dłuższy niż pięć ustawionych obok siebie fortepianów (jeden ma ok. 1,5 metra) albo klasyczny amerykański pick-up (5,8 metra). Od października 2011 roku w Księdze Rekordów Guinnessa figurowała Medusa, również pyton siatkowy, która mierzyła „tylko” 7,67 metra. Najdłuższy złapany dotychczas przez człowieka wąż jest obecnie własnością Full Moon Productions Inc. i jest atrakcją domu strachów „The Edge of Hell Haunted House” w Kansas City w stanie Missouri. Medusa odebrała rekord pytonowi o wdzięcznym imieniu Fluffy, któremu we wrześniu 2009 roku zmierzono długość 7,3 metra. Fluffy zmarł nieco ponad rok później w Columbus Zoo and Aquarium w mieście Powell w stanie Ohio. Jak donosi brytyjski dziennik „Guardian”, nowy rekordzista został zauważony na miejscu budowy wiaduktu w Paya Terubong, dzielnicy wyspy Penang położonej u północnozachodnich wybrzeży kraju. Pracownicy budowlani natychmiast wezwali malezyjskie służby porządkowe, którym ujarzmienie ważącego ćwierć tony olbrzyma zajęło pół godziny. – Pochodzące z Azji Południo-Wschodniej pytony siatkowe (Python reticulatus lub Malayopython reticulatus) to najdłuższe węże na świecie. Właściwie nic nie ogranicza ich wzrastania, nawet wiek, mogą więc teoretycznie rosnąć w nieskończoność, chociaż z reguły im pyton starszy, tym przyrost długości mniejszy – mówi Stephen Secor, profesor na Wydziale Biologii University of Alabama, który wątpi jednak, że okaz z Malezji mógł ważyć aż 250 kg. – Ten gatunek jest bardzo smukły i nie należy do najcięższych węży. Tak dużo mogłaby ważyć ewentualnie anakonda, ale nie pyton siatkowy – przekonuje prof. Secor. Dorosłe osobniki pytona siatkowego mają od 3 do 6 metrów, a według szacunków „National Geographic” żyjące w Ameryce Południowej anakondy zielone (Eunectes murinus) mogą osiągać wagę do 227 kg. Tę opinię zdają się potwierdzać parametry Medusy, która chociaż była krótsza od swojego malezyjskiego pobratymca tylko o 1/3 metra, ważyła „raptem” ok. 159 kg, czyli aż o 90 kg mniej. – Wyniki te i tak trudno zestawiać, bo przebywająca w niewoli Medusa nie musi polować, jest dokarmiana przez człowieka i waży prawdopodobnie więcej niż pytony siatkowe żyjące na wolności – dodaje prof. Secor. Ogromne rozmiary to jedna zagadka, drugą stanowi fakt, że wąż zmarł po trzech dniach od schwytania podczas składania jaj, których na raz może złożyć bez problemu w liczbie 75. Możliwe że jedno z jaj zablokowało się w pytonie w momencie jego pochwycenia. Co prawda węże mają dwa jajowody, którymi składają jaja, ale to jedno mogło wstrzymać złożenie następnych. Taki zator może powodować problemy zdrowotne, a w skrajnych przypadkach – nawet śmierć. Może, ale nie musi, bo jak wyjaśnia prof. Secor, niezłożone jajo może być ponownie „wchłonięte” do organizmu węża. Może więc pyton zdechł zaraz po tym, jak rozpoczął składanie jaj. Do zbadania, czy wewnątrz węża pozostały inne jaja, potrzebna będzie sekcja zwłok. Na pytona mogło wpłynąć także samo uwięzienie i trauma z tym związana. Jakkolwiek by nie było, pozostałości węża mogą posłużyć nauce, a odpowiednio wypreparowane zwłoki mogą stać się jedną z największych atrakcji jednego z muzeum. Skóry pytonów często są zachowywane, ale ich mierzenie nie ma sensu – po pierwsze mogą być one naciągnięte, po drugie pomiar zniekształcają liczne zagięcia i załamania w ciele węża. Jeszcze dłuższe okazy mogą żyć na wolności. W 1912 roku mieszkańcy Indonezji widzieli ponoć pytona siatkowego mierzącego aż 10 metrów. Na podstawie artykułu „World's Longest Snake Dies 3 Days After Being Captured” opublikowanego na portalu LiveScience oraz danym z oficjalnej strony Guinness World Records Z prospektu informacyjnego dewelopera: “Informacja o zgodzie banku finansującego przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część albo finansującego działalność dewelopera w przypadku zabezpieczenia kredytu na hipotece nieruchomości, na której jest realizowane przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo też finansującego zakup tej nieruchomości lub jej części w przypadku równoczesnego ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego − na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności albo bezobciążeniowe przeniesienie na nabywcę własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub przeniesienie ułamkowej części własności nieruchomości wraz z prawem do wyłącznego korzystania z części nieruchomości służącej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych albo informacja o braku zgody banku finansującego przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo finansującego działalność dewelopera w przypadku zabezpieczenia kredytu na hipotece nieruchomości, na której jest realizowane przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo też finansującego zakup tej nieruchomości lub jej części w przypadku równoczesnego ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego − na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności albo bezobciążeniowe przeniesienie na nabywcę własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub przeniesienie ułamkowej części własności nieruchomości wraz z prawem do wyłącznego korzystania z części nieruchomości służącej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych.” Za przesłanie znaleziska dziękujemy Pani mec. Miłce Zagłobie :) Każdy przecież wie, że najdłuższym słowem polskim jest konstantyno… coś tam. No ale to wyraz-bzdura. A skoro tak, to jak szukać tego najdłuższego słowa? I czy da się je znaleźć? Pokażmy parę sposobów. Będzie nas interesować słowo pisane. Warto to dopowiedzieć, bo na przykład paszcza to 7 liter (p, a , s, z, c, z, a), ale 5 głosek ([p], [a], [sz], [cz], [a]). Rozprawiamy tu zatem o słowie pisanym, a nie mówionym. I wyznaczonym w tekście przez odstępy, czyli niemającym spacji w środku. Odpadają więc wielowyrazowce w rodzaju dług publiczny, choć potrafią być one bardzo „długie”. I nie będziemy szli na łatwiznę, bawiąc się w odmienianie. Rozważamy więc podstawowe formy wyrazów, a nie ich formy odmienione. (Zabawę w szukanie form podstawowych słów znajdziecie tu: quiz 1, quiz 2). Kwalifikujemy do konkursu na najdłuższe słowo na przykład dżdżownica, lecz nie dżdżownicach, zaliczamy przewrażliwiony, lecz nie przewrażliwionymi. Dopuszczamy za to słowotwórstwo, w tym doklejanie różnych przedrostków i przyrostków. Weźmy jakiś rzeczownik, żeby miał…, hm, przynajmniej te 10 liter. Tyle liter ma spacerówka. Ten dziecięcy w treści wyraz istnieje nawet w drukowanych polskich słownikach, co wcale nie jest takie oczywiste. A gdyby chcieć 13 liter? Proszę, oto sosnowiczanin albo sosnowiczanka. Rozgrzaliśmy się? To zróbmy skok na liter 17. Zanotujemy tu takie mądre słowo jak psycholingwistyka. To już słowo delikatnie pochodne, wyczuwamy cząstkę psycho-. Jeszcze bardziej pochodnym słowem dobijamy do 20 liter. Oto południowoafrykański. Wciąż jednak mowa o słowach typowych, niedziwacznych. Jeśli chcemy zrobić kolejny skok tygrysa i dopaść 25 liter, to już trudno obyć się bez złożeń liczebnikowych. Choć takie czterdziestoośmiogodzinny to wciąż normalne słowo. Całkiem przyjemnym rzeczownikiem jest też pięćdziesięciogroszówka, ale ma tylko 23 litery. Moglibyśmy go odmienić do pięćdziesięciogroszówkami, ale — jak pisałem na początku — nie chwytamy się takich nędznych sztuczek. Podobnie darujemy sobie dokładanie na początku nie-, które z rzeczownikami pisze się łącznie. Wtedy mielibyśmy nawet 27-literowe niepięćdziesięciogroszówkami. Przyznacie, że wygląda to dziwacznie. A jak się ma do tego wszystkiego konstantynopolitańczykowianeczka? Hurra, to już 32 litery! Bez liczebników, tylko z wykorzystaniem zdrabniania. Ale czy na pewno? Przyjrzyjmy się. Miasto nazywało się kiedyś Konstantynopol. Jego mieszkankę nazwać można konstantynopolitanka. Użyłem słowa można, bo to wyraz nieco teoretyczny, w tekstach prawie niespotykany. Gdybyśmy chcieli go zdrobnić, otrzymamy konstantynopolitaneczka. A to ledwie 23 litery. Słabo, tyle to już mieliśmy. Czym jest zatem konstantynopolitańczykowianeczka? Żartem, zabawą. I pewnie błędnym sugerowaniem się zdrobnieniami typu wrocławianka — wrocławianeczka. Choć wolę wierzyć, że może ktoś zobaczył kiedyś konstantynopolitankę w wianeczku i tak mu się ładnie słowo ułożyło. Żeby się pocieszyć i jednak dobić do 30 liter, weźmy słowo osiemdziesięciodziewięcioletni. Tyle że wejście w takie złożenia przymiotnikowe czyni rzecz mało ciekawą, bo możemy wymyślić zaraz osiemdziesięciodziewięciokilometrowy (36 liter), a nawet dziewięćsetdziewięćdziesięciodziewięcioipółletni (49 liter!). Trudno to się czyta, a i zapisuje raczej w postaci (jeśli w ogóle): 999,5-letni. Entuzjaści, a może raczej psychopaci, mogliby rysować kropki co jeden metr i łączyć je odcinkiem, który byłby przerażająco iluśtamiluśtamiluśtam-metrowy… I jeszcze dostawić mu na początku ponad- (jak w ponaddwumetrowy). Inne wątpliwości przynoszą słowa przedłużane, na których widok możemy ze zdziwienia zrobić ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo… Czy chcemy uwzględniać takie „ooowe” 40-literowe tasiemce w naszym konkursie? Nie bardzo. A jak potraktujemy naszych prapraprapraprapra…dziadków? Oni mogą być prawie w nieskończoność wieloliterowi. Prawie, bo w końcu skończylibyśmy na Adamie. Jemu moglibyśmy jeszcze dołożyć liter i nazwać go superpraprapraprapra…dziadkiem. Jeśli zatem chcemy podać najdłuższe polskie słowo bez fikuśnych złożeń (w tym bez złożonych nazw chemicznych, o których tu jeszcze nie wspominałem), bez liczebnikowych łamańców i innych cudów, bez liczb i kreseczek w środku, to takim najdłuższym polskim słowem faktycznie używanym ogłaszam przeintelektualizować. Zdrowy czasownik na 21 liter. Bez zbędnego przeintelektualizowania. Znacie dłuższe? A może, dla odmiany, wiecie, jakie jest najkrótsze słowo w języku polskim? Uwaga, odpowiedź jest nieoczywista. Składa się ze 189 819 liter, a jego pełne wymówienie zajmuje ponad 3 godziny. O czym mowa? O nazwie pewnego białka, które widzicie na obrazku poniżej. Białko o którym mowa to konektyna (zwana również tytyną). Jest to największe znane białko pod względem masy cząsteczkowej. Jak brzmi jego pełna nazwa? Oto ona:No dobra, ale czy ktoś w ogóle posługuje się tą nazwą? Znamy przynajmniej jeden przypadek jej użycia, w dodatku udokumentowany. Autor: Opracowanie: Kroopek Tagi: białko tytyna wyraz najdłuższy słowo

najdłuższe zdanie na świecie